Plaża, którą darzę wielkim sentymentem, gdyż była pierwszą ze Szkockich plaż, którą odwiedziłem. Było to grubo ponad 10 lat temu i od tamtego czasu poznałem plaże piękniejsze, czystsze czy łatwiej dostępne, ale Aberlady wciąż jest dla mnie jednym z lepszych miejsc na szybki wypad nad morze. Głównym powodem jest fakt, że położona jest blisko Edynburga, a jednocześnie jest prawie pusta, nawet latem. Niemal dzika, w porównaniu do zatłoczonych, i położonych nieco dalej plaż Gullane czy Yellowcraig, nie wspominając o super zatłoczonej w sezonie plaży Portobello. Oczywiście ma to swój powód - a mianowicie aby do niej dotrzeć, trzeba poświęcić jakieś 40 minut spaceru przez wydmy i przez pobliski rezerwat dzikiego ptactwa. Po drugie parking położony pół mili za Aberlady jest mały i pozwala na zaparkowanie zaledwie około 10 samochodów. W porównaniu do olbrzymich parkingów w Gullane czy Yellowcraig, brak miejsca bywa czasem problemem. Plusem jest, że jest to parking bezpłatny. W razie gdy parking jest zakorkowany, jadąc jakieś pół mili dalej w stronę Gullane, można zaparkować na polance przy drodze obok wejścia na pobliskie pole golfowe. Z tego miejsca droga na plażę jest nieco krótsza i prowadzi przez sam środek pola golfowego.
Sama plaża jest całkiem spora, płaska, o pomarańczowym odcieniu piasku. Nie jest to na dobrą sprawę plaża nadmorska, gdyż podobnie jak Portobello czy inne plaże pomiędzy Edynburgiem i North Berwick, leży nad zatoką Firth of Forth. Po drugiej stronie zatoki widać niskie wzgórza regionu Fife. Z racji położenia nad zatoką, wody tej plaży są zwykle spokojne ale nie tak czyste jak plaż na północy kraju, chociaż wciąż można w nich dostrzec kraby i meduzy.
Jak już nadmieniłem, najważniejszym atutem tej plaży jest dla mnie jej ustronność, spokój i cisza, przerywana jedynie krzykiem ptaków, których zatrzęsienie lęgnie się w pobliskim rezerwacie. Jeśli czyjąś pasją jest fotografia dzikiego ptactwa, Aberlady jest miejscem obowiązkowych odwiedzin. Jest też wspaniałym miejscem na puszczanie latawców bez obawy, że spadną komuś na głowę.





