Ben Vorlich to najbardziej na północ położony szczyt Alp Arrochar. W Szkocji istnieją dwa munrosy o tej samej nazwie, więc ten jest określany jako Ben Vorlich (Loch Lomond), ponieważ góruje nad tym największym ze wszystkich szkockich jezior.
Ben Vorlich nie jest szczególnie trudny. Pierwsza część wspinaczki bardziej przypomina spacer po płaskim terenie. Zaczyna się od parkingu Loch Lomond w Inveruglas (płatne 4 funty za cały dzień) i okrąża Ben Vorlich jako wygodna asfaltowa droga, która prowadzi do tamy na końcu Loch Sloy po drugiej stronie góry. Prawdziwa wspinaczka zaczyna się niedaleko tamy. Kamienne stopnie prowadzące po tej stronie góry są dobrze widoczne i dość strome. Po pewnym czasie (zbyt długim jak na mój gust) zbocze staje się mniej strome, a gdy ścieżka dociera do grani, spacer zamienia się w przyjemny spacer lekko pod górę po nierównym terenie usianym skałami i głazami. Góra ta posiada dwa główne szczyty, pomiędzy którymi znajduje się grań, a widok z każdego z nich jest przepiękny. Z jednej strony widać w oddali Alpy Arrochar i jezioro Loch Sloy i tamę na nim. Po drugiej stronie znajduje się północny kraniec Loch Lomond i piękny widok na majaczące się w oddali wyspy oraz górujący nad nimi Ben Lomond. Poniżej połyskująca wstęga potoku Allt Ardvorlich. Patrząc dalej na północ widać szczyty Glencoe, a jeszcze dalej - wyraźny kształt Ben Nevis (o ile pogoda dopisze). Szlak nie był ryzykowny, ale kształt góry i widoki z niej zdecydowanie dowdawały dramatyzmu.














