Aonach Mòr to jeden z najwyższych Munrosów w Szkocji i jedyna góra w Wielkiej Brytanii z kolejką linową wspinającą się do bazy na wysokości 650 m - mniej więcej w połowie drogi. Jest tam restauracja z niesamowitymi widokami, niestety była zamknięta gdy tam dotarliśmy (woda zamarzła w rurach). Zaczyna się tam również trasa rowerowa Downhill Mountain Biking, która prowadzi na dół wzgórza. W 2007 roku odbyły się tam Mistrzostwa Świata w tej dziedzinie sportu. Z górnej bazy gondoli można wędrować kolejne 500 m w górę na płaskowyż na grzbiecie, mijając kilka wyciągów krzesełkowych i orczyków należących do Nevis Range Ski Area. Sam płaskowyż jest dość szeroki i robi naprawdę duże wrażenie, gdy jest pokryty śniegiem. Szczyt góry oznaczony jest małym kopcem i widok z tego punktu jest po prostu spektakularny we wszystkich kierunkach, szczególnie w kierunku CMD i Ben Nevis górującego za nim (film z naszego wejścia na obie te góry znajduje się tutaj: https://youtu.be/KLIapk7TcDY). Po lewej stronie od Ben Nevis widać szczyty Steal Ring i siostrzaną szczyt Aonach Mòr - Aonach Beag, który jest kilka metrów wyższy i łatwo dostępny z płaskowyżu. Nie mieliśmy jednak czasu na jego zdobycie, poza tym mamy inne plany na jego zdobycie (później w tym roku).
Aonach Mòr jest również dość sławny wśród wszystkich entuzjastów wspinaczki lodowej i ekstremalnego narciarstwa, co można zobaczyć na filmie. Wspinaczka była stosunkowo łatwa. Częściowo dlatego, że korzystanie z gondoli znacznie ją ułatwiło, ale także dlatego, że przez większość drogi były jakieś ślady w śniegu. Były części szlaku, gdzie musieliśmy wspinać się w głębokim śniegu, ale to było bardziej zabawą niż przeszkodą, zwłaszcza że pogoda była świetna. Parking pod górą jest bardzo duży. Byliśmy tam w czwartek i nie było szczególnie tłoczno, ale może być inaczej w weekend. W dolnej bazie znajdują się sklepy i toalety (oraz kasa biletowa dla gondoli). Ogólnie rzecz biorąc było to niesamowite doświadczenie - łatwy sposób na podziwianie niesamowitego masywu Ben Nevis.










